MLP Online PL

MLP - Wszystkie odcinki Online

Teraz jest 16 gru 2017, o 01:38


Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Challenge 72h
PostNapisane: 25 lip 2014, o 14:47 
illusion Lord
illusion Lord
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2013, o 19:56
Posty: 945
Lokalizacja: Szczecin
Nick z youtube: Iluzjusz Miraż
Płeć: Mężczyzna
Jestem świeżo po owym challengu, który niestety się nie udał (znowu). Tym razem to była wina mojej głupoty, bo jak mama wychodziła do pracy to postanowiłem udawać, że śpię, ponieważ nie chciałem jej irytować tym, że nie śpię po nocach. I tak o to zepsułem w 64 godzinie. Starałem się opisać zdarzenia w jak najprostszy sposób w komputerowym notatniku.
Tyle słowem wstępu.

Cytuj:
Rozpoczęcie: 23-07-2014 13:00
Zakonczenie: 25-07-2014 5:00
Czas trwania pierwszego snu po zakończeniu 3.5h
Ilość wypitych kaw w kubkach:1

= = = =
Ilość czasu spędzona na świeżym powietrzu:
7h
= = = =
28h - 29h - Wielki napływ zmęczenia, momentami zatracenie kontakt z rzeczywistością. Pełno iracjonalnych myśli i przekonań.
29h - wypicie piwa 33cl, 7.2% - brak bezpośredniego wpływu; czuć osłabienie organizmu.
29h - 38h - Brak odczuwania senności;
35h - Wypicie piwa 33cl, 5.1% - brak bezpośredniego wpływu; Problemy z przypomnieniem niektórych rzeczy.
36h - Owoce wydają się być dużo słodsze
38h - Jak się odrobinkę skupić to można dostrzec, że wszystko się fałduje i rusza., czasem obrazy samoistnie się poruszają; Problemy z zebraniem myśli;
39h - Coraz większe problemy koordynacji ruchowej oraz z zachowaniem równowagi.
39.5h - Wielkie uczucie senności
41h - Kawa 1# - bez bezpośredniego wpływu.
46 - 47.5 h - Częsta utrata świadomości, zwłaszcza w pozycji leżącej na od kilku sekund do 3 minut.
48 - 55h - Brak odczuwania senności.
59.5h - Początki halucynacji głosowych, słuchać delikatną cichą melodnie jakby słyszana połowie w głowie, a w połowie uszami.
61h - lekkie bóle głowy
64h - koniec.


Te doświadczenie było najłatwiejszym jaki dotąd miałem, ale i jednocześnie czułem się lekko zawiedziony bo efekty były o wiele słabsze. Ponad to zauważyłem, że godziny występowania efektów potrafią być różne. I tak o to coś co w pierwszej próbie miałem po 50h tak tutaj po 28h. Dostrzegłem też, że każda próba jest indywidualna, co w sumie nie powinno dziwić, bo jest wiele czynników jakie mogą wpłynąć na wyniki.

W ogóle to co było przy 28h to było coś... dziwnego. Mam namyśli irracjonalizm myśli i przekonań. Najzabawniejszą z przekonań było to jak tata poczęstował mnie kawałkiem mięsa, byłem w święcie przekonany, że dzięki temu stałem się nieśmiertelny xd
Przy 29h doznałem miłego zaskoczenia - o ile dobrze wiedziałem, że niespanie dzieli się na 2 fazy w której jestem raz przesadnie zmęczony i na której jestem bardzo rozbudzony, tak zaskoczeniem było to, że nie czułem w ogóle zmęczenia (godziny 29 i 48 ). Jedynym uczuciem które mówiło mi o tym, że jestem zmęczonym było osłabienie ciała. Tzn miałem uczucie osłabienia, bo jakoś w praktyce tego nie zaobserwowałem.

36h - Jak wziąłem pierwszego gryza nektarynki było bardzo mi zasmakowała. Z reguły średnio mi smakują te owoce, ale tutaj było zupełnie inaczej. Te nektarynki które wówczas (jak i później jadłem) były najsmaczniejszą rzeczą jaką w życiu jadłem i przy tym były o wiele słodsze. Natomiast banany były tak słodkie, że po jednym myślałem, że się zrzygam cukrem. To tak jakby do herbaty nasypać 3 szpiczaste łyżki stołowe cukru.

Nowością dla mnie też było to, że kawa na mnie nie działała. Wcześniej była bardzo pomocna w tego typu wydarzeniach, zwłaszcza, że należę do osób, które piją kawę raz na ruski rok. Zamiast kawy postanowiłem robić bardziej naturalne techniki rozbudzania czyli ruch. Oczywiście tutaj zachowałem ostrożność i nie męczyłem mięśni. Wystarczył zwykły spacer po domu by na chwile pozbyć się senności.

46 - 47.5 h - Bardzo nietypowy fenomen bo co przysłowiowe 5 minut traciłem przytomność. No bo jak mam nazwać to, że gram sb, otwieram oczy i się okazuje, że moja postać jest 20 metrów dalej niż sekunde temu? Podróż w przyszłość o pół minuty? Mikrosnem tego nazwać nie mogę, chyba, że bardzo długimi, bo rekordowo utrata przytomności wynosiła około 3 minuty.


Dodać mogę tyle, że jest to moja trzecia próba. 2 próbę miałem miesiąc temu (45h), a 1 wykonałem by ukoronować zakończenie wakacji zeszłym roku (68h)

_________________
Obrazek
"Głupota nie jest szczeblem mądrości. W istocie mądrość jest głupotą" - Matthijs Van Boxel


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 lip 2014, o 14:47 


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Challenge 72h
PostNapisane: 27 sie 2014, o 08:25 
Początkujący skryba
Początkujący skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lip 2014, o 16:34
Posty: 10
Lokalizacja: Canterlot
Płeć: Mężczyzna
I tak ci dobrze poszło


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Challenge 72h
PostNapisane: 28 sie 2014, o 23:22 
illusion Lord
illusion Lord
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2013, o 19:56
Posty: 945
Lokalizacja: Szczecin
Nick z youtube: Iluzjusz Miraż
Płeć: Mężczyzna
Planowałem zrobić jeszcze pod koniec wakacji kolejne takie wyzwanie, ale dopiero teraz sb przypomniałem, że jak bym chciał to bym musiał właśnie teraz już zacząć, a rano na grzyby idę i nie jestem przygotowany mentalnie to sb odpuściłem. Może w przyszłym roku kolejną próbę się podejmę (zimą nie bo osąłbiona odporność organizmu jest jak się nie śpi).

Kilka razy miałem przyjemność wykonania Challenge 48h w szkole. Raz prawie zwróciłem śniadanie bo źle się poczułem, tak więc jak ktoś chce mieć powód by nie iść na lekcje, a nie umie symulować... :D

_________________
Obrazek
"Głupota nie jest szczeblem mądrości. W istocie mądrość jest głupotą" - Matthijs Van Boxel


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Challenge 72h
PostNapisane: 29 sie 2014, o 11:02 
Skryba
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2014, o 02:22
Posty: 56
Płeć: Mężczyzna
W lato miałem taki "Challenge". Jak pracowałem na nocki(8h) w ochronie - 3 dni pod rząd bez snu. Na koniec jeszcze poszedłem na dzień - 13h15min od 8:45 do 22:00. Nie było tak źle. Przez całą moją karierę w szkole zdarzały się maratony nauki po nocach przez 2 - 3 dni. Ale jak zawsze pod ręką miałem "siekierę" - weźcie największy kubek Nescafe, wsypcie 3 łyżki stołowe kawy rozpuszczalnej, 2 łyżki stołowe cappuccino dla smaku, 3 łyżki stołowe cukru(najlepiej trzcinowy ale może być też zwykły), zalewacie wrzątkiem i dodajecie mleko aby dało się to jakoś wypić.
Nie polecam, może taka dawka kofeiny(zwłaszcza po którymś kubku z kolei) zatrzymać wam serce, spowodować porządne wypłukanie magnezu z organizmu albo porządnie uszkodzić śluzówkę żołądka(i inne problemy).
Oczywiście jak odstawicie kofeinę to czujecie się jak przysłowiowe gówno. Stan ten może trwać od dnia(jak było w moim przypadku) do 3.
Ogólnie to jestem osobą pełną energi(naszczęście nie widzieliście mnie gdy miałem gdzieś siedzieć lub stać przez więcej niż 15 min) ale po takim kopniaku kofeinowym to latałem po suficie.

_________________
Dwie dewizy:
Wszystko jest możliwe! Kwestia czy na dzień dzisiejszy jest to osiągalne.
Nikt nie jest normalny, każdy ma jakieś "odchyły".
-->Moje konto na DeviantArt<--


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Challenge 72h
PostNapisane: 29 sie 2014, o 18:24 
illusion Lord
illusion Lord
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2013, o 19:56
Posty: 945
Lokalizacja: Szczecin
Nick z youtube: Iluzjusz Miraż
Płeć: Mężczyzna
Nie licząc moich challeng'y to nie pamiętam kiedy ostatnio piłem kawę. Wiem za to, że można już zacząć zbierać żołędzie, a z nich można zrobić tradycyjny polski napój który działa podobno jak kawa. Przepis:

Cytuj:
Świeże żołędzie należy zalać miękką, zimną wodą, ale może być też nawet z kranu. NA 1 litr owoców używa się 2 litry wody. Zachowanie tej proporcji jest ważne, ponieważ w ten sposób usuwa się niektóre składniki pogarszające smak kawy. Zalane żołędzie odstawia się na 24 godziny. Po odlaniu starej, zalewa się owoce ponownie dwukrotną ilością świeżej wody. Potem wszystko zagotowuje się i pozostawia do ostygnięcia. Następnie żołędzie wkłada się na blachy i osusza. Potem obiera z łupiny co nie jest zbyt trudnym zajęciem, choć nieco pracochłonnym. Po osuszeniu ziarna pali się się niczym prawdziwą zieloną kawę. Można to robić nawet na zwykłej patelni. Kolejna czynność to mielenie w młynku. Dla podniesienia smaku "żołędziówki" dawniej dodawano zwykle nieco kawy prawdziwej. Mielony proszek z żołędzi można także dosypać do kawy zbożowej, która podobnie jak "żołędziówka" jest bardzo wskazanym napojem dla wszystkich osób cierpiących na dolegliwości żołądkowe, układu pokarmowego.


W ogóle odnoszę wrażenie, że kawa na mnie nie działa co zbierało żniwa w trakcie mojego wyzwania, bo się człowiek spodziewa choćby najmniejszego kopniaka energii, a tu takie coś. Kiedyś jak robiłem kawę codziennie przed szkołą to też nic, null, zero. Kiedyś byłem tak desperowany, że przed szkołą piłem kawę składającą się z 6 łyżeczek kawy, a i tak to działało tylko w tedy jak byłem na świeżym powietrzu, więc przestałem pić kawę.

Co do cukru to po iluś tam godzinach niespania człowiek przestaje trawić cukier i zamienia na tłuszcz.

_________________
Obrazek
"Głupota nie jest szczeblem mądrości. W istocie mądrość jest głupotą" - Matthijs Van Boxel


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Challenge 72h
PostNapisane: 29 sie 2014, o 19:14 
Skryba
Skryba
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2014, o 02:22
Posty: 56
Płeć: Mężczyzna
No to wiem co będę robił na jesień. Dzięki za przepis. Znam osobę z podobną przypadłością jak ty(brak działania na organizm kofeiny) ale on uodpornił się na nią z powodu ciągłego jej picia(jedyny ciepły napar w zimnym garażu).

_________________
Dwie dewizy:
Wszystko jest możliwe! Kwestia czy na dzień dzisiejszy jest to osiągalne.
Nikt nie jest normalny, każdy ma jakieś "odchyły".
-->Moje konto na DeviantArt<--


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sie 2014, o 19:14 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL